sobota, 16 lipca 2011

Nowa zabawka

Po długim zastanawianiu się wreszcie podjąłem decyzję i kupiłem aerograf. Czeka mnie malowanie coraz większej liczby pojazdów, zarówno w skali 15mm jak i nieco większej - 20mm, więc na pewno taki sprzęt się przyda. A pewnie znajdę dla niego kilka innych zastosowań. Zdecydowałem się na zakup pseudo-Iwaty, model TG-180. Po pierwsze ze względu na to, że nie mam funduszy na zakup sprzętu za kilkaset złotych takich firm jak Iwata, Paasche itp. A po drugie - do swoich prac modelarskich nie będę potrzebował (przynajmniej na razie) profesjonalnego sprzętu.

Sprzęt na pierwszy rzut oka wydaje się solidny. Dobrze leży w dłoni. Aerograf jest dwu funkcyjny, ma regulację skoku igły i przepływu powietrza. W zestawie jest dysza 0,2mm i 0,3mm. Niestety nie wiem jeszcze jak pracuje. Muszę zamówić kompresor, to jest nieco większy wydatek, ale chyba wyjmę jakieś zaskórniaki i zamówię go jak najszybciej, bo jestem ciekaw jak będzie się z tym sprzętem pracowało. Najgorsze jest jednak to, że będę musiał od nowa uczyć się malowania. :)

1 komentarz:

  1. Życzę powodzenia i od razu polecam zastanowic sie nad stojaczkiem do odstawiania aero podczas malowania (tak na parenascie sekund)i wspolczuje czyszczenia... to dla mnie najbardziej upierdliwa czynnosc w calym uzywaniu aero i zdecydownaie odbiera mi chec pracy tym narzedziem... A jeszcze jak jest do pomalowania pod rzad pare kolorow... tragedia... Ale efekty warte tego:)

    OdpowiedzUsuń