środa, 29 grudnia 2010

Zvezda - PzKpfw II

Dziś dotarły do mnie pierwsze zestawy Zvezdy w skali 1/100 - PzKpfw II.


Model zapakowany jest w niewielkie, kartonowe pudełko, które zawiera jedną wypraskę, kartę do gry Art of Tactic (do której dedykowany jest model) i instrukcję złożenia czołgu.


Model składa się z 5 elementów (dolnej i górnej części kadłuba, dwóch gąsienic z wózkami jezdnymi oraz wieży), więc jego złożenie jest bardzo proste i nie wymaga kleju. Model odlany jest z twardego plastiku. Niestety jest on bardzo gładki i może nie trzymać farby. Konieczne będzie położenie 2-3 cienkich warstw podkładu.

Części praktycznie nie mają nadlewek, niewielkie znalazłem jedynie na gąsienicach. Poziom szczegółowości jest więcej niż zadowalający. Najbardziej szczegółowe są gąsienice wraz z układem jezdnym. Pozostałe elementy również posiadają wiele detali takich jak włazy, klapy czy nawet wyposażenie załogi takie jak szpadel czy nożyce do cięcia drutu. Bardzo delikatnym elementem są cieniutkie lufy, łatwo można je złamać.


Zvezda wyprodukowała świetny model, będący idealną alternatywą dla graczy Flames of War. Cena tego modelu (8,50zł) powala Battlefront'owe modele Pz II (z ich ceną 36zł) na kolana. Model Zvezdy może ustępować modelom Battlefront'u poziomem szczegółowości, ale dla gracza nie jest to czynnik najważniejszy. W tym przypadku to cena jest najistotniejsza. Obecnie na rynku,  oprócz PzKpfw II, są już dostępne modele PzKpfw III oraz sowieckie T-26 i T-34/76. Ciekawe jaka będzie reakcja Battlefront'u na pojawienie się tak poważnej konkurencji...

sobota, 25 grudnia 2010

Most - zestaw Italeri Stone Bridge

Projekt "Żywopłoty" zakończony, czas na rozpoczęcie projektu "Rzeka". Pierwszym ukończony elementem jest most. Niedawno na allegro udało mi się złapać w miarę tanio zestaw Italeri - Stone Bridge.


Zestaw jest ładny i prosty w złożeniu. Chciałem go pomalować dość szybko, przez co nie jestem do końca zadowolony z efektu. Nie chcę jednak poświęcać na niego więcej czasu. Na stole powinien prezentować się dobrze, gdy zniknie trochę wśród innych makiet. :)


piątek, 24 grudnia 2010

Żywopłoty

Prace przy żywopłotach dobiegły końca. Zrobiłem 20 sekcji po 16cm i 21 sekcji po 8cm. Razem daje to 488cm żywopłotu. Powinno wystarczyć. :)


Korzystając z okazji, życzę wszystkim:

WESOŁYCH ŚWIĄT!!!

niedziela, 19 grudnia 2010

Operation: World War II - początek

Kilka dni temu dotarła do mnie dostawa niemieckiego sprzętu do systemu O:WWII.
Na razie niewiele wiem o samym sytemie. :) Ale zapowiada się ciekawie. Poza tym jego koszty są śmieszne w porównaniu do "typowych" bitewniaków, dlatego też postanowiłem się nim mocniej zainteresować.

Powyższa dostawa powiększyła mój mały zbiór już posiadanych przeze mnie modeli w skali 1/72.

Modele są częściowo rozgrzebane. W wolnych chwilach trochę przy nich dłubię. Wielu z was rozpozna, że pojazdy pochodzą z czasopism "Kolekcja czołgi świata" i "Kolekcja wozów bojowych" Amercomu. Modele te nie grzeszą dokładnością wykonania i dla wytrawnych modelarzy są pewnie bezwartościowe, ale do gry będą idealne. Po przemalowaniu i pobrudzeniu powinny się świetnie prezentować.Piechota ze zdjęcia to Panzergrenadierzy Revella. Niestety te figurki są beznadziejne. Kiepsko odlane z gumowatego materiału, z dużą ilością trudnych do usunięcia nadlewek. Figurki Italeri są znacznie lepsze. Jednak za  podstawę plutonu posłuży mi najprawdopodobniej zestaw Niemców wydany już przez Plastic Soldier Company, na który z niecierpliwością czekam. Miałem w rękach zestaw piechoty rosyjskiej tej firmy i ich figurki prezentują się rewelacyjnie. Mam nadzieję, że niemiecki zestaw będzie równie dobry.

niedziela, 12 grudnia 2010

Żywopłoty - tutorial

Od ostatniego wpisu minęło sporo czasu, ale na szczęście nie próżnowałem i robota szła do przodu. Już niedługo powinny pojawić się zdjęcia kilku gotowych plutonów do FoW. A tymczasem mały tutorial - "Jak zrobić żywopłoty". Na razie gotowy jest jeden element, docelowo będzie ich dużo więcej i w różnych rozmiarach. Jakość zdjęć nie jest najlepsza, ale na potrzeby tutoriala powinna wystarczyć.

Jako podstawki dla żywopłotu wykorzystałem najzwyklejsze szpatułki lekarskie dostępne w aptekach.


Sama szpatułka jest jednak zbyt płaska i trzeba ją trochę wymodelować. Wzdłuż szpatułki przykleiłem najpierw fragmenty plastikowych wyprasek po figurkach, a następnie pokryłem całość szpachlówką.

Tak przygotowany element wystarczy obsypać piaskiem. Warto też na tym etapie pokryć całość podkładem, ja użyłem czarnego.

W tej chwili można zacząć modelować sam żywopłot. Szczerze mówiąc, to trudno było mi znaleźć odpowiedni materiał na "szkielet" żywopłotu imitujący gałęzie. Na szczęście przez przypadek trafiłem w Lidlu na watę stalową. Szukałem jej potem w Castoramie i Obi i tam jej nie znalazłem, więc nie mam pojęcia gdzie można ją dostać. Wygląda ona tak:

Mała rada: przy zabawie z watą zalecam szczególną ostrożność. Uważać trzeba zwłaszcza na palce, bo ostre włókna potrafią ciąć skórę jak żyletki. Na cięcie waty najlepiej przeznaczyć jakieś stare nożyczki, potem będą do wyrzucenia.

Wycinamy sobie fragment waty o odpowiedniej długości i przyklejamy (wikolem) do podstawki. Po uformowaniu na podstawce malujemy całość brązowym spray'em. Nie polecam malowania waty pędzlem, bo to najkrótsza droga, żeby się zarżnąć. ;)
Pozostaje nam tylko upiększyć całość odrobiną zieleni. Na podstawkę przykleiłem miejscami trochę drobnej posypki, a na gałęzie przykleiłem listowie. Całość prezentuje się tak:


Żywopłoty robiłem z myślą o Flames of War czy innych systemach w 15mm, ale w takiej formie będą również pasować do większej skali. Świetnie sprawdzą się w systemie O:WWII, do którego ostatnio się przymierzam.

Mam nadzieję, że następny wpis pojawi się niedługo. Zależy to niestety od pewnego leniwego fotografa, któremu nie chce się strzelić zdjęć moim figurkom...

poniedziałek, 6 września 2010

Brytyjska kompania piechoty - Churchill Crocodiles

Udało się! Udało się zrobić wreszcie fotki mojego ciężkiego sprzętu. Na biurku wciąż czeka na wykończenie kilka innych rzeczy: kolejny pluton piechoty, pluton niszczycieli czołgów M10, bateria artylerii 5,5" i 3 plutony Carrierów. Niestety, brak wolnego czasu uniemożliwia na razie ich ukończenie i ten stan rzeczy utrzyma się jeszcze do końca września. Potem ruszamy z robotą na ostro. Tymczasem kilka fotek:


czwartek, 2 września 2010

Wiejska zabudowa - domków kilka cd.

Niestety ostatnio bardzo doskwiera mi brak czasu i niewiele się dzieje w temacie figurkowo-makietowym. Poniżej zdjęcie drugiego gospodarstwa. Zrobiłem je już ponad tydzień temu, ale jakoś nie było okazji go tu wrzucić.

Tymczasem zakupiłem nowe pędzle, uzupełniłem brakujące farbki i "zamówiłem" dobrego fotografa, więc jest szansa, że niedługo pojawią się zdjęcia nowych pomalowanych figurek...

niedziela, 22 sierpnia 2010

Bunkry - łatwo i tanio - tutorial

Od dłuższego czasu planowałem urozmaicić swoje pole bitwy do Flames of War bunkrami. Niestety dostępne w sprzedaży gotowe modele są z reguły bardzo drogie, a w swoim budżecie nie mogę znaleźć na nie funduszy. Zainspirowany przypadkiem, z pozoru nic nieznaczącym obiektem, postanowiłem zrobić bunkry samodzielnie. Poniżej mały tutorial jak zrobić tanio i szybko bunkry.

Zacznijmy od początku. Oto obiekt, który mnie zainspirował. Leżał sobie na biurku właśnie tak:



Dla graczy Flames of War nie jest to obcy element. To plastikowy fragment blisterka zawierającego pojazd. Po krótkim zastanowieniu postanowiłem wykorzystać go jako formę. Po wykonaniu odlewu otrzymujemy coś takiego:



Jako materiału odlewniczego użyłem kleju do płytek. Akurat miałem go pod ręką. Na pewno świetnie spisze się również gips, jakaś zaprawa czy jakikolwiek podobny materiał.

Zarys bunkra już mamy, ale czegoś mu brakuje. Gdy jeszcze materiał jest w miarę świeży, zwykłym nożykiem do tapet wycinamy otwór strzelniczy i drzwi. Wypełniamy również zagłębienie z tyłu. Po całkowitym wyschnięciu dobrze przejechać całość papierem ściernym (ja użyłem papieru o gruboziarnistości 100), żeby jego powierzchnia była chropowata:


W tym momencie bunkier jest prawie gotowy. Z dwóch powodów postanowiłem go jednak posadzić na podstawce. Po pierwsze ze względów estetycznych, po drugie często brzegi podstawy są nierówne bądź wystrzępione, a podstawka to świetnie maskuje. Podstawkę zrobiłem z 3mm płyty MDF. Boki podstawki zeszlifowałem Dremlem. Można to zrobić zwykłym pilnikiem, ale wtedy to syzyfowa praca:


Podstawkę dodatkowo obklejamy piaskiem. Na tym etapie, po wyschnięciu kleju, bunkier jest gotowy do malowania:



Co do sposobu malowania bunkra każdemu pozostawiam wolną rękę. Mój po pomalowaniu i obklejeniu podstawki posypką wygląda tak:



A tu efekt końcowy zestawiony z podstawką piechoty i czołgiem dla porównania:


I to by było na tyle. :)

czwartek, 19 sierpnia 2010

Ogniem i Mieczem czas zacząć

Po kilku miesiącach urabiania i podstępnego wkręcania - uległem. Właśnie przyszła do mnie pierwsza dostawa oddziałów Imperium Osmańskiego. Na początek to niewiele, ale wystarczy na rozegranie kilku prostych potyczek wprowadzających w system. Poniżej zdjęcia zawartości pudełek z Janczarami i lekką jazdą - Beszli. Prawdopodobnie niezbyt prędko się za nich wezmę, sporo innych figurek czeka w kolejce. No i niestety najbliższe wsparcie dla chłopaków przyniesie chyba dopiero Św. Mikołaj... ;)

niedziela, 15 sierpnia 2010

Wiejska zabudowa - domków kilka

Figurki na razie zostały odstawione na bok. Czas na trochę makiet. Poniżej pomalowane przeze mnie domki produkowane przez firmę Wargamer. Domki są w skali 15 mm i dedykowane są do systemu "Ogniem i Mieczem", ale idealnie pasują również do "Flames of War".

środa, 11 sierpnia 2010

Brytyjska kompania piechoty - cd.

Czas na mały update. Poniżej przedstawiam dwa objective'y dla mojej kompanii oraz zdjęcie rodzinne dotychczas pomalowanych figurek. W najbliższych dniach postaram się wrzucić zdjęcia mobilnego lekkiego i ciężkiego wsparcia dla kompanii.


sobota, 7 sierpnia 2010

Brytyjska kompania piechoty - Field Battery, Royal Artillery

Każda szanująca się brytyjska kompania piechoty nie obejdzie się bez porządnego wsparcia artyleryjskiego. Poniżej pełna bateria dział 25-funtowych.
Ciekawostka: doskonale wyszkoleni brytyjscy artylerzyści potrafili wystrzelić 12 pocisków na minutę, przez co Niemcy wierzyli, że 25-funtówki są działami automatycznymi zasilanymi amunicją taśmową.

piątek, 6 sierpnia 2010

Brytyjska kompania piechoty - Flames of War

Moje zamiłowanie do historii II Wojny Światowej zrodziło się mniej więcej równolegle z wpadką w system Flames of War. Wpływ kilku najbliższych znajomych (którzy zaczęli zabawę drugowojennymi figurkami niewiele wcześniej) był na tyle silny, że długo się nie zastanawiałem. Wybór padł na Brytyjczyków. Poniżej szkielet kompanii piechoty: dowództwo i trzy plutony miłośników herbaty.


czwartek, 5 sierpnia 2010

Warhammer Fantasy Battle i Leśne Elfy

 Na pierwszy ogień pójdzie kilka prac archiwalnych. Dziś przedstawię część mojej armii Leśnych Elfów do systemu Warhammer Fantasy Battle. Mimo iż w ten system grałem wiele lat, to nigdy nie udało mi się porządnie pomalować kompletnej armii. Na poziomie spełniającym moje oczekiwania była tylko część armii. Reszta prezentowała bardzo słaby poziom i nawet nie ma sensu ich pokazywać. :)

Obecnie w system ten już nie gram, a większość figurek została sprzedana. Zostawiłem sobie tylko parę figurek, które darzę największym sentymentem. A są to:

Drzewiec





i Mag




A to pozostałe prace z tej armii. W kolejności: 2 oddziały Driad, oddział Waywatcherów oraz sztandarowy armii.