wtorek, 15 listopada 2011

Pokaz "Flames of War" w Przystani Gier

W piątek - 11 listopada, za namową i przy wsparciu załogi Przystani Gier zorganizowaliśmy z Jarkiem pokaz naszej ulubionej gry bitewnej. Rozegraliśmy małe starcie pomiędzy niemiecką kompanią pancerną a brytyjską kompanią piechoty gdzieś w okolicach normandzkiego wybrzeża. Kontratak sił niemieckich przeciwko elementom sił inwazyjnych ugrzązł w zwartych szeregach brytyjskiej piechoty, załamał się i został odparty, co umożliwiło siłom brytyjskim kontynuowanie natarcia w głąb francuskiej ziemi. Poniżej trochę zdjęć, które udało się uchwycić korespondentom wojennym obecnym na polu bitwy. Kilka zdjęć zrobiła również załoga samolotu obserwacyjnego krążącego nad wybrzeżem. :)















sobota, 29 października 2011

Przystań Gier

W moim rodzinnym Gorzowie Wielkopolskim od dwóch tygodni działa wypożyczalnia i sklep z grami. Oferta obecnie obejmuje szeroki wachlarz gier planszowych i karcianych, a już niedługo w sprzedaży pojawią również bitewne systemy figurkowe - na początek Warhammer Fantasy Battle oraz Warhammer 40.000. Wybór gier jest bardzo duży i obejmuje ofertę dla osób w każdym wieku. Oprócz możliwości wypożyczenia bądź kupna gry istnieje również możliwość zagrania na miejscu - do dyspozycji graczy oddano 4 stoliki z krzesłami.


Obsługa sklepu jest niezwykle sympatyczna i profesjonalna, posiadają ogromną wiedzę na temat sprzedawanych produktów, dzięki czemu zawsze są w stanie doradzić w kwestii zakupu osobom niezdecydowanym, zależnie od ich upodobań i preferencji.


Otwarcie Przystani Gier spotkało się z moim ogromnym entuzjazmem. W Gorzowie takiego miejsca nie było bardzo długo. Przystań oferuje nie tylko możliwość kupienia/wypożyczenia i zagrania w różnego rodzaju gry, ale również przyczynia się do popularyzacji tego typu rozrywki, która w naszym kraju wciąż jest dość niszowym hobby. Trzymam mocno kciuki za sukces Przystani Gier i życzę właścicielom powodzenia.




PS.
Przystań Gier to nie tylko sklep stacjonarny, ale również internetowy. Zainteresowanych zapraszam do jego odwiedzenia. Wystarczy kliknąć poniższy banerek.



poniedziałek, 19 września 2011

Mehter, orkiestra janczarska

Mój blog ostatnio zarasta pajęczynami, czas więc co nieco go rozruszać. Zaczynamy małym projektem, który jednocześnie stanowi wstęp dla mojej armii Imperium Osmańskiego do systemu Ogniem i Mieczem. Przy okazji projekt ten wystartuje w konkursie malarskim zorganizowanym przez forum Strategie, do którego link znajdziecie tutaj. Enjoy!

sobota, 16 lipca 2011

Nowa zabawka

Po długim zastanawianiu się wreszcie podjąłem decyzję i kupiłem aerograf. Czeka mnie malowanie coraz większej liczby pojazdów, zarówno w skali 15mm jak i nieco większej - 20mm, więc na pewno taki sprzęt się przyda. A pewnie znajdę dla niego kilka innych zastosowań. Zdecydowałem się na zakup pseudo-Iwaty, model TG-180. Po pierwsze ze względu na to, że nie mam funduszy na zakup sprzętu za kilkaset złotych takich firm jak Iwata, Paasche itp. A po drugie - do swoich prac modelarskich nie będę potrzebował (przynajmniej na razie) profesjonalnego sprzętu.

Sprzęt na pierwszy rzut oka wydaje się solidny. Dobrze leży w dłoni. Aerograf jest dwu funkcyjny, ma regulację skoku igły i przepływu powietrza. W zestawie jest dysza 0,2mm i 0,3mm. Niestety nie wiem jeszcze jak pracuje. Muszę zamówić kompresor, to jest nieco większy wydatek, ale chyba wyjmę jakieś zaskórniaki i zamówię go jak najszybciej, bo jestem ciekaw jak będzie się z tym sprzętem pracowało. Najgorsze jest jednak to, że będę musiał od nowa uczyć się malowania. :)

czwartek, 7 lipca 2011

Kieszonkowe czołgi - Katiusze i T-34/85

Kolekcja moich 3-milimetrowych maleństw powoli się powiększa. Zacząłem też składać je pod kątem zasad Flames of War. Może uda mi się rozegrać jakieś bitwy na dużą skalę przy ich użyciu. Domalowałem kilka T-34/85, mam teraz możliwość wystawienia dwóch kompanii  po 10 sztuk. Na okrągłe podstawki, dla odróżnienia, trafili batalionowy dowódca i bohater specjalny - komisarz Mikhail Andrevich Dedov.


Pojazdom pancernym przyda się również wsparcie artyleryjskie. Zapewni je bateria Katiusz. Na zdjęciach oprócz Organów Stalina widać również drużynę dowódczą i obserwatora wraz z ich transportem oraz sekcję przeciwlotniczą. Niestety, na razie nie mam pomysłu jak zrobić jakąś mini imitację przeciwlotniczych kaemów, dlatego też na razie ZISy z sekcji AA nie różnią się niczym od ZISa służącego za transport dla dowództwa. Z czasem na pewno to zmienię.

 

To tyle na dziś. Mam nadzieję, że następny wpis pojawi się już niedługo.

sobota, 25 czerwca 2011

Urodzinowy Goblin

Od kilku tygodni w wolnych chwilach dłubałem sobie przy figurce, która ma być urodzinowym podarkiem. Prezencik w założeniu ma być pamiątkowym drobiazgiem, najlepiej z przymrużeniem oka. Stwierdziłem, że fajnie będzie wręczyć coś innego, niż standardowe kwiaty.

I tak w głowie zrodził mi się taki oto pomysł: 


Za bazę posłużył mi załogant goblińskiej Spear Chukka'i z Warhammer'a. Amputowałem mu tylko prawą dłoń. Była otwarta, a potrzebowałem zaciśniętej. Różę ulepiłem własnoręcznie. Wyszła nawet nieźle, biorąc pod uwagę, że to mój pierwszy ulepek w życiu.

A tak prezentuje się efekt końcowy:



Mam nadzieję, że obdarowana będzie zadowolona. :)

Kieszonkowe czołgi - T-34/85

Nie udało się do końca zrealizować zamierzeń. Miało być trzydzieści T-34/85, udało się pomalować jedynie piętnaście sztuk. Reszta leży jeszcze nie oczyszczona. Teciaki dostały kalkomanie w postaci czerwonych gwiazd. W wolnej chwili gwiazdy poprzyklejam też IS'om. Mały to drobiazg, ale czołgi bardzo dużo dzięki nim zyskują. W stosunku do IS'ów zmniejszyłem też ilość zieleni na podstawkach, czołgi są teraz bardziej widoczne i nie giną w krzakach.

Tymczasem pocztą jadą już do mnie Katiusze i piechota, więc będzie co robić.






niedziela, 19 czerwca 2011

Kieszonkowe czołgi - IS-2

Po dłuuuugiej przerwie czas wreszcie zaprezentować coś na blogu. Niestety chroniczny brak czasu powoduje, że wszystkie moje projekty stanęły właściwie w miejscu. Czasami znajdzie się chwilkę, żeby coś podłubać, ale wtedy czas zaczyna jakoś dziwnie szybko płynąć i zanim człowiek dobrze zacznie robotę, to już musi kończyć...
Wczoraj na szczęście udało mi się wygospodarować trochę czasu i popełniłem kilkanaście czołgów IS-2 w zabójczej skali 3mm. :) Modele wyprodukowała nasza rodzima firma - Oddział Ósmy. Czołgi są tak małe, że nie ma tu miejsca na popisy malarskie, ale dzięki temu robota przy nich jest miła, łatwa i przyjemna. Mimo ich mikroskopijnych rozmiarów, nie brakuje im detali i nie ma problemu z rozpoznaniem poszczególnych modeli czołgów w tej skali.

W kolejce czeka mała horda trzydziestu T-34/85. Postaram się je wrzucić w przyszły weekend.



sobota, 12 lutego 2011

Stół modułowy - część 2.

Pracę nad stołem powoli ruszają. Dzisiaj kupiłem komplet płyt wiórowych na podstawę modułów. Koszt sześciu sztuk to niecałe 40zł, więc całkiem nieźle.


Drugą warstwą modułu będzie styrodur. W nim będę modelował rzekę i drogi. Materiał pochodzi z odzysku (dzięki Sławol :) ), więc koszt zerowy.



Całość będzie dość ciężka i transport będzie trochę utrudniony, ale same moduły powinny być solidne.

Dziś prawdopodobnie zacznę klejenie styroduru do płyt. Zobaczymy co z tego wyjdzie... :)

czwartek, 10 lutego 2011

Stół modułowy - część 1.

Kilka dni temu podjąłem wreszcie decyzję o zrobieniu pierwszego stołu modułowego. Nie jest to prosty projekt i wymaga dużego nakładu czasu, pracy i pieniędzy, ale przyjemność płynąca z gry na ukończonym stole powinna wynagrodzić cały trud. A oto wstępny szkic projektu (oczywiście to tylko zarys, niewykluczone że w trakcie realizacji pewne rzeczy ulegną zmianie):


Stół będzie się składał z 6 elementów o wymiarach 60cm x 60cm, po złożeniu da nam to stół o wymiarach 180cm x 120cm. Na szkicu widać rozrysowany wstępny układ dróg i rzeki. Ich układ umożliwi zestawienie modułów na kilka sposobów. Opcji nie będzie zbyt wiele, ale wystarczająco dużo, żeby gracze nie odczuli monotonii gry ciągle na tym samym układzie. Stół nie będzie też stanowił jednej, zwartej całości. Jego stałą częścią będą tylko wspomniane drogi i rzeka. Reszta makiet będzie nadal dostawiana. Prawdopodobnie w przyszłości powstaną też dodatkowe moduły w celu zwiększenia opcji ustawienia stołu.

Poniżej przedstawiam zdjęcia projektu, który mnie zainspirował. Mam nadzieję, że uda mi się osiągnąć podobny efekt.



To tyle na początek w tym temacie. Trzymajcie kciuki. :)

poniedziałek, 7 lutego 2011

Kościół

Kolejny element do mojego zbioru makiet. Tym razem kościół. Model pochodzi z kolekcji firmy Faller. Skala H0, choć faktycznie wydaje się mniejszy. Na podstawkę muszę posadzić jeszcze kilka drzewek, bo jak tak teraz patrzę, to jakoś łyso wokół tego kościoła...